sobota, 19 stycznia 2019

Pierwszy

Moje pierwsze motto życiowe brzmi "Najlepsze dopiero przed Toba". Te przeczytałem. próbowałem dojść, kto pierwszy  je spopularyzował, ale w końcu stwierdziłem, że to bez znaczenia. Podoba mi się niezależnie od tego "kto to powiedział".

Dzieki zajęciom z psychoterapeutą stworzyłem sobie drugie motto zyciowe: 

"Nie oszukuj siebie, a nie będziesz oszukiwać innych"

To jest dużo trudniejsze do zaakceptowania i realizacji. Wymaga działania i zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. W zasadzie zmiany życia. 

Zdaje się, że do tej pory często oszukiwałem sam siebie, a to powodowało reakcję łańcuchową. Kończyło się na prawdziwych kłamstwach. Zatraciłem się w tym tak bardzo, że myślałem, że oszukuje tylko żonę. Okłamując ją wypierałem się jednak Ciebie A. Mówiłem jej, że nic nas nie łaczy, a to nie prawda. Więc chyba Ciebie też oszukiwałem. Nie chciałem tego, nie wiedziałem, że Cię oszukuję, mimo, że mówię Ci prawdę.

Dwa razy zdobyłem się na odwagę. Powiedziałem Ani, że coś do Ciebie czuję, i nie jesteś mi obojętna. Drugi raz powiedziałem, że jej nie kocham. Nie zdołałem powiedzieć całej prawdy.

Będę pisał tego bloga bo wciąż jesteś w moim sercu i w mojej głowie. Ania to wie, bo jej to powiedziałem i napisałem.

Nie oszukuję siebie, nie oszukuje Ciebie i nie oszukuje Ani.

Nie wiem czy coś jest ze mną nie tak. 

Kocham Cię tak mocno, że mimo tego, że napisałaś, że nic dla Ciebie nie znaczę, że dla Ciebie już nie istnieję. 

Wiem, że starasz się mnie znienawidzić, albo juz nienawidzisz, że myślisz że zniszczyłem Ci życie.

Tak bardzo chciałem, żebyś była szczęśliwa. Żebyśmy byli razem szczęśliwi. Wciąż wierze, że na prawdę mnie pokochałaś i że to były szczęśliwe momenty Twojego życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz